Prezenty komunijne z lat 80. i 90. dzisiejszym dzieciom mogą wydawać się zaskakujące. Rower, zegarek, kalkulator, kasetowy magnetofon, aparat fotograficzny, LEGO, a nawet komputer – rzeczy, które obecnie nie zawsze kojarzą się z wyjątkowym prezentem, wtedy potrafiły być prawdziwym spełnieniem dziecięcych marzeń.
Zmienił się nie tylko wybór prezentów, ale także sposób świętowania Pierwszej Komunii Świętej. Kiedyś większość komunijnych przyjęć organizowano w domach – przy rodzinnym stole, w gronie najbliższych. Dziś coraz częściej uroczystość przenosi się do restauracji na komunię oraz sal bankietowych na komunię, a także innych lokali, gdzie można wygodnie zaprosić większą liczbę gości komunijnych.
Pierwsza Komunia Święta była nie tylko ważnym wydarzeniem religijnym, ale również jednym z tych momentów w dzieciństwie, na które długo się czekało. W wielu rodzinach właśnie wtedy dziecko otrzymywało swój pierwszy naprawdę wartościowy przedmiot. Niektóre prezenty służyły przez lata, inne szybko się zużywały, ale większość do dziś budzi ogromny sentyment.
Co dzieci dostawały na komunię w latach 80. i 90.? Zajrzyjmy do czasów, kiedy zdobycie wymarzonego prezentu nie zawsze było proste, a sam fakt jego posiadania mógł robić na podwórku ogromne wrażenie.
Jeżeli zastanawiamy się, jakie były charakterystyczne prezenty komunijne w latach 80., rower zdecydowanie zasługuje na jedno z pierwszych miejsc.
Szczególnie dużym zainteresowaniem cieszyły się rowery składane. Wspomnienie charakterystycznego składaka do dziś wywołuje u wielu osób uśmiech. Taki rower nie był tylko środkiem transportu. Dla dziecka oznaczał przede wszystkim większą samodzielność, możliwość jeżdżenia z kolegami i całe godziny spędzane na podwórku.
Popularne były m.in. rowery produkowane przez Romet. Dzwonek, bagażnik, sprężynowe siodełko czy dodatkowe wyposażenie sprawiały, że nowy rower był naprawdę wyjątkowym prezentem.
Co ciekawe, taki podarunek nie kończył swojego życia po jednym sezonie. Rower miał być używany przez wiele lat, a jego otrzymanie często oznaczało, że właśnie zaczyna się prawdziwa przygoda z samodzielnymi wycieczkami.
Dzisiaj zegarek może wydawać się dość oczywistym prezentem. W latach 80. i 90. sytuacja wyglądała jednak zupełnie inaczej.
Jednym z modeli, które szczególnie zapisały się w pamięci wielu osób, był zegarek Montana. Charakterystyczny elektroniczny zegarek potrafił zachwycać funkcjami, które z perspektywy współczesnych urządzeń wydają się bardzo proste.
Kilka czy kilkanaście melodyjek, cyfrowy wyświetlacz i futurystyczny jak na tamte czasy wygląd wystarczały, aby taki zegarek stał się prawdziwym hitem.
Dziecko, które pojawiało się z nim na podwórku, mogło liczyć na zainteresowanie kolegów. Nic dziwnego – urządzenie wyglądało nowocześnie i wyróżniało się na tle zwykłych zegarków.
Dziś kalkulator jest urządzeniem tak powszechnym, że trudno wyobrazić sobie, aby mógł być wymarzonym prezentem komunijnym. W latach 80. i na początku lat 90. mały elektroniczny kalkulator miał jednak zupełnie inny status.
Mógł być wręczany samodzielnie albo w zestawie z długopisem, przyborami geometrycznymi, a czasem także zegarkiem.
Taki prezent był jednocześnie praktyczny i nowoczesny. Dla dziecka oznaczał dostęp do małej elektroniki, która wcześniej nie była czymś oczywistym.
Nie bez znaczenia było też to, że kalkulator można było wykorzystać w szkole. Prezent komunijny miał więc nie tylko cieszyć, ale również przydać się w codziennym życiu.
Wśród komunijnych podarunków nie mogło zabraknąć biżuterii. Złoty łańcuszek, medalion czy inny niewielki element biżuterii był prezentem symbolicznym, ale jednocześnie bardzo wartościowym.
Tego typu podarunek często miał zostać z dzieckiem na dłużej. Nie był zabawką, która po kilku miesiącach trafiała w kąt, lecz pamiątką przypominającą o dniu Pierwszej Komunii Świętej.
W wielu rodzinach biżuteria była traktowana jako inwestycja i prezent „na przyszłość”. Nic więc dziwnego, że do dziś można spotkać osoby, które przechowują komunijny łańcuszek czy medalik jako rodzinną pamiątkę.
Jeśli Montana kojarzyła się z efektownym gadżetem, to Casio było symbolem coraz bardziej zaawansowanej elektroniki.
Zegarki tej marki zachwycały funkcjami, które dla dziecka mogły wydawać się wręcz niesamowite. Kalkulator, melodyjki, organizery, a w niektórych modelach także dodatkowe funkcje pomiarowe czy zwiększona odporność sprawiały, że zwykły zegarek stawał się elektronicznym gadżetem.
W latach 90. posiadanie Casio mogło być prawdziwym powodem do dumy. Nie każdy mógł pozwolić sobie na oryginalny model, dlatego popularne były również tańsze zegarki inspirowane wyglądem znanych produktów.
Dzisiaj smartfon zastąpił większość funkcji, które kiedyś robiły wrażenie w elektronicznym zegarku. Wtedy jednak samo posiadanie takiego urządzenia było czymś wyjątkowym.
Kolejnym charakterystycznym prezentem były wrotki. I tutaj warto zatrzymać się na chwilę, ponieważ wrotki nie były tym samym co znane dziś rolki.
Wrotki często doczepiało się do zwykłych butów. Mocowało się je za pomocą pasków, śrub czy innych elementów, a następnie można było ruszać na podwórko i próbować swoich sił w jeździe.
Dla wielu dzieci był to prezent przede wszystkim do wspólnej zabawy. Wrotki szybko trafiały na podwórka, place i chodniki, gdzie można było urządzać wyścigi i uczyć się nowych trików.
Dzisiaj taki sprzęt może wydawać się nieco archaiczny, ale właśnie dlatego jest jednym z tych prezentów komunijnych, które najmocniej kojarzą się z dzieciństwem lat 80. i 90.
Elektroniczne gry kieszonkowe były prawdziwym hitem. Popularnie nazywano je „ruskimi jajkami”, a jednym z najbardziej rozpoznawalnych motywów była gra kojarzona z „Nu, pogodi!”.
Na niewielkim ekranie trzeba było wykonywać proste zadanie i zdobywać kolejne punkty. Grafika była bardzo ograniczona, a możliwości urządzenia – niewielkie. Dla współczesnego dziecka taki gadżet prawdopodobnie nie zrobiłby większego wrażenia.
W tamtych czasach sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Mała elektroniczna gra dawała poczucie kontaktu z nowoczesną technologią. Można było zabrać ją ze sobą praktycznie wszędzie i próbować pobić własny rekord.
Dzisiaj podobne urządzenia są przede wszystkim ciekawostką i nostalgicznym wspomnieniem czasów, kiedy kilka prostych pikseli potrafiło zapewnić dziecku wiele godzin zabawy.
Jednym z większych prezentów był magnetofon kasetowy. Dla dziecka oznaczał nie tylko możliwość słuchania muzyki, ale również wejście w zupełnie nowy świat.
Kasety można było nagrywać, przegrywać i wymieniać z kolegami. Pojawiały się własne kolekcje ulubionych nagrań, składanki i muzyczne odkrycia.
Wśród cenionych urządzeń znajdowały się magnetofony takich marek jak Grundig. Oczywiście nie każdy mógł pozwolić sobie na markowy sprzęt, dlatego liczył się przede wszystkim sam fakt posiadania własnego magnetofonu.
Dzisiaj muzyka jest dostępna niemal natychmiast. Wtedy zdobycie konkretnej kasety czy nagrania mogło wymagać znacznie więcej wysiłku. Dlatego magnetofon był czymś więcej niż elektroniką – był przepustką do własnego muzycznego świata.
Klocki LEGO kojarzą się dziś z dziecięcą codziennością. W latach 70. i 80. sytuacja była jednak zupełnie inna.
Oryginalne zestawy LEGO były trudno dostępne i często kojarzyły się z zakupami w Pewexie albo z rodziną mieszkającą za granicą. Jeśli dziecko dostało na komunię duży zestaw, był to naprawdę wyjątkowy moment.
Liczyło się nie tylko samo LEGO, ale także to, co można było z niego zbudować. Zestaw stawał się zabawką, projektem i wyzwaniem w jednym.
Dla osób, które nie miały dostępu do oryginalnych klocków, pojawiały się również inne zestawy, m.in. PeBe czy Formo. Nie zmieniało to jednak faktu, że LEGO pozostawało jednym z najbardziej pożądanych dziecięcych prezentów.
Dzisiaj każde dziecko może zrobić zdjęcie telefonem w kilka sekund. W latach 80. aparat fotograficzny był natomiast przedmiotem, który wymagał znacznie większego zaangażowania.
Jednym z charakterystycznych modeli była Smiena 8M, radziecki aparat produkowany przez przedsiębiorstwo ŁOMO.
Otrzymanie aparatu fotograficznego oznaczało możliwość samodzielnego robienia zdjęć. Trzeba było jednak pamiętać o kliszy, odpowiednich ustawieniach i późniejszym wywołaniu fotografii.
Każde naciśnięcie spustu migawki miało znaczenie. Nie można było zrobić kilkudziesięciu zdjęć i wybrać najlepszego jednym kliknięciem.
Właśnie dlatego fotografie wykonane takim aparatem mają dziś wyjątkowy klimat. Były bardziej przemyślane i często stanowiły prawdziwą pamiątkę.
W latach 90. coraz większą popularnością cieszyła się Barbie. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić, że kultowa lalka mogła być dla dziecka trudno dostępna, ale w tamtych czasach zakup oryginalnej Barbie był dla wielu rodzin sporym wydatkiem.
Dlatego lalka otrzymana z okazji Pierwszej Komunii Świętej mogła być naprawdę wyjątkowym prezentem.
Oczywiście na rynku dostępne były także inne lalki. Wśród nich można wymienić m.in. Krawal czy holenderską Fleur. Jednak Barbie stopniowo stawała się symbolem zachodniego stylu i dziecięcych marzeń.
Do lalki często dochodziły ubranka, akcesoria, mebelki czy kolejne elementy wyposażenia. Z czasem nie była już pojedynczą zabawką, ale początkiem całej kolekcji.
Nie wszystkie prezenty na komunię kiedyś były elektronicznymi gadżetami czy zabawkami. Bardzo często dziecko otrzymywało książki. Szczególne miejsce zajmowała oczywiście ilustrowana Biblia dla dzieci, która była naturalnym prezentem związanym z charakterem uroczystości.
Czasem książek było więcej – dwa, trzy, a nawet cztery egzemplarze. Wśród podarunków mogły znaleźć się również klasyki literatury, takie jak „Trylogia” Henryka Sienkiewicza.
Książka była prezentem praktycznym i ponadczasowym. Miała służyć nie tylko w dniu komunii, ale przez kolejne lata.
Dziś, kiedy dzieci mają dostęp do ogromnej ilości cyfrowych treści, papierowa książka może wydawać się mniej spektakularnym prezentem. Kiedyś jednak dobra książka potrafiła być naprawdę wartościowym podarunkiem.
W latach 90. pojawił się kolejny gadżet, który dla wielu dzieci był spełnieniem marzeń – Walkman.
Szczególnie pożądane były urządzenia marki Sony. Do kompletu potrzebne były oczywiście słuchawki, a później można było dokupić własne kasety.
Walkman dawał coś, czego wcześniej nie zapewniał zwykły domowy magnetofon – możliwość słuchania swojej muzyki praktycznie wszędzie.
Podróż samochodem, spacer czy spotkanie z kolegami mogły od tej pory mieć własną ścieżkę dźwiękową.
Dzisiaj wystarczy smartfon i słuchawki, aby mieć dostęp do niemal nieograniczonej biblioteki muzycznej. Wtedy kilka ulubionych kaset i Walkman potrafiły być całym muzycznym światem.
Komputer jako prezent komunijny był czymś naprawdę wyjątkowym. Jednym z urządzeń, które szczególnie mocno zapisały się w pamięci osób dorastających w latach 80. i 90., była Amiga firmy Commodore.
Dla dziecka komputer oznaczał zupełnie nowy świat. Można było grać, poznawać podstawy obsługi sprzętu, eksperymentować i odkrywać możliwości technologii.
Problemem było jednak zdobycie odpowiednich gier. Sam komputer nie zawsze wystarczał – potrzebne były jeszcze programy, akcesoria i oczywiście czas na zabawę.
Nic więc dziwnego, że komputer na komunię był prezentem zarezerwowanym raczej dla największych szczęściarzy.
Patrząc z dzisiejszej perspektywy, lista dawnych prezentów może wydawać się nieco zaskakująca. Rower, zegarek, kalkulator, aparat, magnetofon czy książka nie brzmią przecież jak szczególnie niezwykłe podarunki.
Warto jednak pamiętać, że prezenty komunijne z lat 80. i 90. trzeba oceniać w kontekście tamtych czasów.
Wiele produktów było trudno dostępnych. Niektóre można było kupić tylko w określonych miejscach, inne pojawiały się dzięki rodzinie mieszkającej za granicą. Na część prezentów trzeba było po prostu długo czekać albo odkładać pieniądze.
Dlatego sam fakt otrzymania wymarzonego przedmiotu miał ogromne znaczenie.Prezent był często czymś, co dziecko długo pamiętało. Nie tylko dlatego, że był drogi, ale przede wszystkim dlatego, że był wyjątkowy i nie pojawiał się na co dzień.
Największą różnicą jest dziś dostępność produktów.
Współczesne dziecko ma dostęp do elektroniki, internetu, gier i urządzeń, o których w latach 80. można było tylko marzyć. Smartfon, tablet, konsola czy słuchawki bezprzewodowe nie są już technologiczną ciekawostką.
Zmieniło się również podejście do samych prezentów. Dziś coraz częściej szukamy podarunku dopasowanego do zainteresowań dziecka. Zamiast przypadkowego gadżetu możemy wybrać sprzęt sportowy, książki, zestaw kreatywny, aparat, elektronikę czy przeżycie, które zostanie w pamięci.
Mimo to wiele dawnych pomysłów nadal się broni.
Rower? Nadal świetny prezent.
Zegarek? Nadal może być pamiątką.
Książka? Ponadczasowa.
LEGO? Wciąż potrafi sprawić ogromną radość.
A aparat fotograficzny? Dzisiaj może nawet bardziej zachęcać do rozwijania kreatywności niż kiedyś.
Zmieniły się przede wszystkim możliwości, ale dziecięca radość z otrzymania wymarzonego prezentu pozostała taka sama.
Co kiedyś dostawało się na komunię? Lista odpowiedzi jest naprawdę długa. Rower składak, Montana, Casio, kalkulator, złoty łańcuszek, wrotki, elektroniczna gra, magnetofon, LEGO, Smiena, Barbie, książki, Walkman czy komputer – każdy z tych prezentów był charakterystyczny dla swojej epoki.
Dzisiaj część z nich może wydawać się zabawnie prosta. Trudno przecież porównywać dawny kalkulator z możliwościami współczesnego smartfona albo kasetowy Walkman z serwisami streamingowymi.
A jednak to właśnie te przedmioty zostały w pamięci. Bo w prezentach komunijnych nigdy nie chodziło wyłącznie o ich cenę czy funkcje. Najważniejsze było poczucie, że z okazji wyjątkowego dnia dziecko otrzymało coś specjalnego – coś, na co czekało i czym mogło cieszyć się przez długi czas.
I być może właśnie dlatego komunijne prezenty z dawnych lat budzą dziś taką nostalgię. Niektóre z nich dawno przestały być używane, ale wspomnienia z nimi związane pozostały na całe życie.
dolnośląskie: Wrocław, Wałbrzych, Legnica, Jelenia Góra, Lubin, kujawsko-pomorskie: Bydgoszcz, Toruń, Włocławek, Grudziądz, Inowrocław, lubelskie: Lublin, Chełm, Zamość, Biała Podlaska, Puławy, lubuskie: Gorzów Wielkopolski, Zielona Góra, Nowa Sól, Żary, Żagań, łódzkie: Łódź, Piotrków Trybunalski, Pabianice, Tomaszów Mazowiecki, Bełchatów, małopolskie: Kraków, Tarnów, Nowy Sącz, Oświęcim, Chrzanów, mazowieckie: Warszawa, Radom, Płock, Siedlce, Pruszków, opolskie: Opole, Kędzierzyn-Koźle, Nysa, Brzeg, Kluczbork, podkarpackie: Rzeszów, Przemyśl, Stalowa Wola, Mielec, Tarnobrzeg, podlaskie: Białystok, Suwałki, Łomża, Augustów, Bielsk Podlaski, pomorskie: Gdańsk, Gdynia, Sopot, Słupsk, Tczew, śląskie: Katowice, Częstochowa, Sosnowiec, Gliwice, Zabrze, świętokrzyskie: Kielce, Ostrowiec Świętokrzyski, Starachowice, Skarżysko-Kamienna, Sandomierz, warmińsko-mazurskie: Olsztyn, Elbląg, Ełk, Iława, Ostróda, wielkopolskie: Poznań, Kalisz, Konin, Piła, Ostrów Wielkopolski, zachodniopomorskie: Szczecin, Koszalin, Stargard, Kołobrzeg, Świnoujście
dolnośląskie: Wrocław, Wałbrzych, Legnica, Jelenia Góra, Lubin, kujawsko-pomorskie: Bydgoszcz, Toruń, Włocławek, Grudziądz, Inowrocław, lubelskie: Lublin, Chełm, Zamość, Biała Podlaska, Puławy, lubuskie: Gorzów Wielkopolski, Zielona Góra, Nowa Sól, Żary, Żagań, łódzkie: Łódź, Piotrków Trybunalski, Pabianice, Tomaszów Mazowiecki, Bełchatów, małopolskie: Kraków, Tarnów, Nowy Sącz, Oświęcim, Chrzanów, mazowieckie: Warszawa, Radom, Płock, Siedlce, Pruszków, opolskie: Opole, Kędzierzyn-Koźle, Nysa, Brzeg, Kluczbork, podkarpackie: Rzeszów, Przemyśl, Stalowa Wola, Mielec, Tarnobrzeg, podlaskie: Białystok, Suwałki, Łomża, Augustów, Bielsk Podlaski, pomorskie: Gdańsk, Gdynia, Sopot, Słupsk, Tczew, śląskie: Katowice, Częstochowa, Sosnowiec, Gliwice, Zabrze, świętokrzyskie: Kielce, Ostrowiec Świętokrzyski, Starachowice, Skarżysko-Kamienna, Sandomierz, warmińsko-mazurskie: Olsztyn, Elbląg, Ełk, Iława, Ostróda, wielkopolskie: Poznań, Kalisz, Konin, Piła, Ostrów Wielkopolski, zachodniopomorskie: Szczecin, Koszalin, Stargard, Kołobrzeg, Świnoujście